panorama szkoły
NST  Nowa Ruda - logo szkoły
Biuletyn Iformacji Publicznej Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Nowej Rudzie

Modernizacja ksztacenia zawodowego na Dolnym lsku II

PWSZ w Nysie

Advertisement

Noworudzianin

Advertisement

ZPAS Group

Advertisement

Zakoczenie roku za:

186 dni 10 godzin 38 minut

Google Ads

Zdrojowisko, poligraficzna, górnicza: Noworudzka Szkoła Techniczna
Strona gwna
Uczniowie technikum hotelarskiego w Dolinie Aosty Drukuj E-mail

Jedni wstali o godzinie 3:00 rano inni o 5:00, a jeszcze inni w ogóle nie spali. W kocu o 6:00 rano zbiórka. Tak si to wszystko zaczo.

NIEDZIELA 19.11.2006

      O godzinie 6:15 zasapani, ale chtni do przeycia przygody wyruszamy do Aosty.
    Mijamy jedn granic, potem drug i nagle BUMMM.... Nasza wycieczka staje pod znakiem zapytania! Na granicy czesko-austriackiej okazuje si, e mamy nadwag w sumie ponad 600 kilo (a mówi si, e Polacy s narodem szczupym).
    Pada decyzja jedziemy na inne przejcie graniczne (gdzie nie ma wagi). I znów nasza podró przedua si o kolejne godziny, a my pracujemy na spónienie... W kocu si udaje!

Witamy Austri!

    Z dwugodzinnym opónieniem docieramy do St. Lorenzen, gdzie w przytulnym pensjonacie "Romerhof" spoywamy pierwszy wspólny posiek. Czas umili nam pokaz wykonania ciasta, przez wacicielk obiektu.
    Na pamitk wizyty uwiecznilimy t chwil byskiem flesza.
    Znowu duga podró w minibusie, a docieramy  pónym wieczorem do pensjonatu pastwa Oitzl, gdzie jestemy mile przyjci. Za chwil idziemy spa, aby jurto znowu wyruszy w podró.

PONIEDZIAEK 20.11.2006

    Po nocnym wypoczynku wszyscy wstalimy okoo godziny 7:00, zjedlimy niadanie i ruszylimy w dalsz podró do Aosty. Po drodze zwiedzilimy szko zawodow w Villach, po czym w trakcie wyjazdu z owego miejsca ugrzznlimy w bocie. Jednak spryt naszego niezawodnego kierowcy przyda si i tutaj. Gdy przekraczalimy granic wosk przywitalimy pikne i wielkie Alpy robic liczne zdjcia. Przejazd pod wieloma tunelami pod niejedn z tych gór zrobi wraenie niesamowitej ekstremalnoci. Okoo godziny 14:00 zjedlimy lunch we woskim sklepie, po czym wsiedlimy do minibusa marzc o jednym- dotarciu do upragnionej Aosty. Po dugiej i mczcej podróy w kocu dotarlimy do Aosty do hotelu "Arnad". Po rozejciu si do swoich pokoi i zostawieniu cikich bagay udalimy si na kolacj. Po sytym posiku wszyscy poszlimy wzi dug kpiel i wskoczylimy do ciepych óek.


WTOREK 21.11.2006

    Dzisiejszego dnia wstalimy o godzinie 6:45, po zjedzeniu niadania wyruszylimy w góry. Jadc do mleczarni pastwa Ballauri mielimy okazj podziwia pikne widoki. Widok kolokwialnych rozcigajcych si przez kilka pasm gór zapiera dech w piersiach. Gdy dotarlimy na miejsce zapoznalimy si z produkcj sera koziego. Po zwiedzeniu zakadu pastwa Ballauri pojechalimy do Aosty gdzie zjedlimy lunch w postaci pizzy w jednym z woskich barów bistro. Gdy wszyscy zaspokoilimy swoje apetyty dostalimy czas wolny i udalimy si na zwiedzanie targu oraz kupilimy sobie pamitki. Póniej zebralimy si wszyscy koo minibusa i ruszylimy do Ollomont. Zwiedzalimy magazyny sera La Fontina, a nastpnie obejrzelimy projekcje krótkiego filmu o historii i produkcji wanie tego sera. Po wyczerpujcym dniu penym wrae i zrobieniu mnóstwa zdj wrócilimy do Arnad. Po zjedzeniu kolacji poszlimy si wykpa i po dugich rozmowach zasnlimy.

RODA 22.11.2006

    By pikny listopadowy poranek, zaraz po niadaniu wybralimy si w podró do Doliny Aosty. Pierwszym punktem dnia bya wizyta w alpau Paniezi, gdzie mielimy okazj spotka si z polskim stayst T. Potaczkiem. Nastpnie wyruszylimy podziwia Mont Blanc, widok zapiera dech w piersi. Po tych przeyciach wszyscy zgodnielimy i dlatego postanowilimy co zje. Wyldowalimy we woskiej restauracji, gdzie podano nam smaczn pizz i past.
    Kolejnym naszym celem bya winnica w Donnas, w której skosztowalimy wina i mielimy okazj zwiedzi Muzeum Wina i Winoroli. W drodze do hotelu zatrzymalimy si na "drodze starorzymskiej". Po powrocie do hotelu zjedlimy kolacj przygotowan przez nas samych...

CZWARTEK 23.11.2006

    Jak co dzie pobudka bya wielk mczarni, bo niadanie byo na godzin 7:00. Zaraz po sodkim niadaniu przebylimy do spory kawaek drogi do mleczarni w Saute Vallee d'Asas, Brusson. Po obejrzeniu krótkiego skeczu poszlimy na zwiedzanie magazynu z serami, nastpnie zostalimy poczstowani jogurtami. Potem wyruszylimy w dalsz tras, której celem byo zwiedzenie czterogwiazdkowego hotelu "La Kia" w Arnad oraz zjedzenie w nim obiadu. Po obiedzie odpoczywalimy na sofach jedzc deser- lody. Nastpny przystanek by w szkole zawodowej o profilu hotelarskim, gdzie wysuchalimy historii tej szkoy oraz zostalimy po niej oprowadzeni. Po dugiej podróy minibusem dotarlimy do dwugwiazdkowego hotelu, w którym spoylimy kolacj zoon z szeciu da, w której ... UWAGA! ...w kocu moglimy zje polskie danie. Po tej soczystej kolacji wrócilimy do hotelu i po kpieli pooylimy si spa.

PITEK 24.11.2006

    Wczesne wstawanie stao si ju regu. Po sodkim niadaniu wyruszylimy zwiedza gospodarstwo w Montfleuri. Zwiedzilimy tam pomieszczenie do produkcji sera, nastpnie pokazano nam dojarki oraz oprowadzono po oborze pokazujc hodowane tam zwierzta. Gospodarstwo naleao to do Instytutu Rolniczego, które byo kolejnym celem naszej wycieczki. Po krótkim wykadzie dotyczcym funkcjonowania tej szkoy spotkalimy si z jej studentami, którzy opowiadali o swoich planach na przyszo. Po czym zostalimy oprowadzeni po szkole i jej winiarni. Po degustacji wyprodukowanego przez studentów wina zostalimy zaproszeni na obiad do szkolnej stoówki. Na pamitk tego spotkania zrobilimy wspólne, pamitkowe zdjcie. Nastpnym punktem naszej wycieczki bya wizyta w wizyta w Aocie, gdzie mielimy czas na zakup pamitek i zwiedzanie Starego Miasta. Po tak wyczerpujcym dniu penym wrae wrócilimy do hotelu. Po kolacji i kpieli udalimy si spa.

SOBOTA 25.11.2006

    Wstalimy jak zwykle wczenie rano na ostatnie w Aocie sodziutkie i pyszne niadanko. Zaraz po nim spakowalimy swoje wszystkie toboki, poegnalimy si z miymi paniami, które nas gociy i wyruszylimy w dug podró naszym maym, ale przytulnym minibusem. Byo nam bardzo w nim ciasno, ale atmosfera pomimo to zawsze bya super. Gdzie okoo godziny 14:00 zatrzymalimy si na lunch, w skad którego wchodzia kanapka z majonezem i rónego rodzaju napoje. I znów wyruszylimy w drog w stron Austrii, dojechalimy do niej okoo godziny 17:30 i zmczeni rozeszlimy si do swoich pokoi na dwugodzinny odpoczynek, a do kolacji, która bya najpyszniejsza ze wszystkich. Po niej udalimy si do óek i szybko usnlimy jak mae dzieci.

NIEDZIELA 26.11.2006

    Godzina 7:00- poranna pobudka oraz ostatnie niadanko w Austrii. I znowu poegnania, bo wracamy do domu. Po drodze zahaczylimy jeszcze o destylarni i zostalimy poczstowani pysznym winiowym likierem. Gdzie okoo godziny 14.00 powtórzylimy lunch z dnia poprzedniego. Niektórzy byli zadowoleni, e wracamy do domów inni smutni. Okoo godziny 18:00 dotarlimy do Bystrzycy Kodzkiej, z alem poegnalimy si i rozjechalimy si do swoich domów. Nasza tygodniowa podró dobiega koca.

Uczniowie kl. III i IV
technikum hotelarskiego


Dolina Aosty  Dolina Aosty  Dolina Aosty

Dolina Aosty  Dolina Aosty  Dolina Aosty

Dolina Aosty  Dolina Aosty  Dolina Aosty

Dolina Aosty  Dolina Aosty  Dolina Aosty

Dolina Aosty  Dolina Aosty  Dolina Aosty